Ten etap upłynął pod znakiem upału, który towarzyszył nam od pierwszego dnia (38°C w cieniu). Była noc „w błocie” i dwie odprawy graniczne – w Mohaczu żegnaliśmy Unię, a w Apatinie meldowaliśmy się w Serbii.
Płynęliśmy przez dzikie tereny Parku Narodowego Dunaj-Drawa i rezerwatu „Gornje Podunavlje”, a po drodze minęliśmy nawet stolicę księstwa Duckionary – humorystycznej monarchii na Terra Nullius przy serbsko-chorwackim pograniczu.
Nie brakowało awarii: jeden z silników odmówił posłuszeństwa, co wymogło czyszczenia i regulacji gaźnika. Silny wiatr sprawdzał stan takielunku (odkręcone wanty). Nocowaliśmy na bezludnych wyspach, gdzie przy ogniskach śpiewom nie było końca. W przepięknym Nowym Sadzie, załogi wzięły udział w grze terenowej opartej na geocachingu. To właśnie tam poznaliśmy życzliwego oficera z kapitanatu portu, który pomógł nam zdobyć miejsce do cumowania w Belgradzie.
Przed stolicą Serbii rozegraliśmy spontaniczne regaty – chłopakom nie udało się ich ukończyć, więc to załoga harcerek z „Białego Lwa” odniosła zwycięstwo!
Etap zakończyliśmy w dzielnicy Belgradu Zemunie, gdzie cumowaliśmy przy barce gościnnego jachtklubu. Były pożegnalne lody i wspólne zwiedzanie Belgradu już z ekipą IV etapu.
Patronat i wsparcie
Nasza wyprawa odbywa się pod patronatem honorowym Wicemarszałka Senatu RP hm. Macieja Żywno.
Przedsięwzięcie zostało zrealizowane dzięki wsparciu Samorządu Województwa Kujawsko-Pomorskiego.
Zdjęcia: Tomek Pikuła oraz Mateusz Blatkiewicz
Post Views: 347